Kiedy Prawo i etyka się zderzają – dlaczego lekarze biorą udział w egzekucjach czesc 4

Mimo to, wielu lekarzy stanęło przed takimi wyzwaniami, chociaż żaden z nich nie utracił jeszcze swoich uprawnień7. Pomimo obiecywanej anonimowości, kilka państw stworzyło lekarzy w sądzie, aby publicznie ręczyć za legitymację i bezbolesność procedury. Państwa potwierdzają, że lekarze i pielęgniarki – w tym pracownicy więzienni – mają prawo odmówić udziału w egzekucjach. Mimo to znaleźli lekarzy i pielęgniarki, którzy są chętni do udziału. Kim są Ci ludzie. I dlaczego to robią.
Nie jest łatwo znaleźć odpowiedzi na te pytania. Personel medyczny jest trudny do zidentyfikowania i niechętnie dyskutuje o swoich rolach, nawet jeśli oferuje im anonimowość. Wśród 15 lekarzy, których znalazłem, którzy pomogli przy egzekucjach, znalazłem 4 lekarzy i pielęgniarkę, którzy zgodzili się ze mną rozmawiać; łącznie pomagali przy co najmniej 45 egzekucjach. Żaden nie był fanatykiem kary śmierci, a żaden nie miał prostego wyjaśnienia, dlaczego wykonali tę pracę. Rola, jak powiedziano, wkradła się do nich.
Dr A. pomógł w około ośmiu egzekucjach w jego stanie. Był bardzo niewygodny, mówiąc o tym temacie. Mimo to usiadł ze mną w hotelowym lobby w mieście niedaleko miejsca, w którym mieszka i opowiedział mi swoją historię.
Prawie 60 lat, posiada certyfikat z zakresu medycyny wewnętrznej i opieki krytycznej, a on i jego rodzina mieszkają w małym miasteczku od 30 lat. Jest szanowany. Prawie każdy z miejscowych znajomych spotyka się z nim jako lekarz pierwszego kontaktu – bankierzy, lekarze, burmistrz. Wśród jego pacjentów jest strażnik więzienia o zaostrzonym rygorze, który znajduje się w jego mieście. Pewnego dnia kilka lat temu rozmawiali podczas spotkania. Naczelnik skarżył się na trudności związane z obsługą kliniki więziennej i zapytał dr A., czy byłby skłonny czasem zobaczyć tam więźniów. Dr A powiedział, że to zrobi. W swojej własnej klinice zarobiłby więcej pieniędzy – więzienie zapłaciłoby 65 $ za godzinę – ale więzienie było ważne dla społeczności, podobał się naczelnikowi, a było to tylko kilka godzin pracy w miesiącu. Był szczęśliwy, mogąc pomóc.
Potem, rok czy dwa później, naczelnik poprosił go o pomoc w innym problemie. Państwo miało karę śmierci, a ustawodawca zagłosował za użyciem wyłącznie śmiertelnego zastrzyku. Egzekucje miały być wykonywane w więzieniu strażnika. Potrzebował lekarzy, powiedział. Czy doktor A pomoże. Nie musiałby podawać śmiertelnego zastrzyku. Po prostu pomógłby w monitorowaniu serca. Strażnik dał lekarzowi czas na rozważenie tego.
Moja żona nie lubiła tego – powiedział mi doktor A. Ona powiedziała, Dlaczego chcesz tam iść. Ale czuł się rozdarty. Wiedziałem coś o przeszłości tych zabójców. Jeden z nich zabił matkę trójki w czasie rabunku w sklepie spożywczym, a następnie, podczas ucieczki, zastrzelił mężczyznę stojącego przy samochodzie pompującym gaz. Inny więzień porwał, zgwałcił i udusił na śmierć 11-letnią dziewczynkę. Nie mam bardzo silnego przekonania o karze śmierci, ale nie odczuwam nic negatywnego w stosunku do takich osób. Polecenie wykonania zostało prawnie wydane przez sąd. I moralnie, jeśli myślisz o zwierzęcym zachowaniu niektórych z tych osób
[przypisy: rezonans magnetyczny glowy cena, fizjoterapia opinie o zawodzie, kapoplastyka stawu biodrowego cena ]
[przypisy: szpital inowrocław poradnie, dary anioła miasto popiołów cda, domowy sposób na biegunkę ]