Kiedy Prawo i etyka się zderzają – dlaczego lekarze biorą udział w egzekucjach ad 5

. . . Ostatecznie zdecydował się wziąć udział, powiedział, ponieważ pomagał tylko w monitorowaniu, ponieważ był potrzebny naczelnikowi i jego społeczności, ponieważ wyrok był porządkiem społecznym, a ponieważ kara nie wydawała się zła. Podczas pierwszej egzekucji kazano mu stanąć za zasłoną, obserwując rytm serca więźnia na monitorze. Ani świadkowie po drugiej stronie szyby, ani więzień nie mogli go zobaczyć. Technik umieścił dwie linie IV. Ktoś, kogo nie widział, popchnął trzy narkotyki, jeden po drugim. Obserwując monitor, dostrzegł powolny rytm zatokowy, a następnie poszerzył się. Rozpoznał szczytowe fale hiperkaliemii, po których nastąpiły ostre skurcze migotania komór, a na koniec płaską, niezachwianą linię asystolicznego aresztowania. Odczekał pół minuty, po czym dał znak innemu lekarzowi, który wyszedł przed świadkami, by umieścić stetoskop na nieruchomej piersi więźnia. Lekarz słuchał przez 30 sekund, a następnie powiedział strażnikowi, że więzień nie żyje. Pół godziny później został zwolniony dr A. Przeszedł bocznymi drzwiami, mijając tłum zgromadzony na zewnątrz i skierował się do domu.
W trzech kolejnych egzekucjach pojawiły się jednak trudności z odnalezieniem żyły dla IV. Więźniowie byli albo otyli, albo przeszli dożylni użytkownicy narkotyków, albo jedno i drugie. Technicy będą się trzymać i trzymać, a po pół godzinie zrezygnować. Była to możliwość, do której strażnik się nie przygotował. Dr A umieścił wiele wierszy. Czy mógłby spróbować.
OK, zadecydował doktor A. Daj mi spojrzeć.
To był punkt zwrotny, chociaż nie rozpoznał go w tym czasie. Był tam, by pomóc, mieli problem, więc on pomógł. Nie przyszło mu do głowy, by postąpił inaczej.
Powiedział mi, że w dwóch więźniach znalazł dobrą żyłę i umieścił IV. W jednym jednak nie mógł znaleźć żyły. Wszystkie oczy były na nim. Czuł się odpowiedzialny za sytuację. Więzień był spokojny. Dr A przypomniał sobie, że więzień mówi do niego, prawie by go pocieszyć: Nie, oni nigdy nie dostaną żył . Lekarz zdecydował postawić centralną linię. Ludzie gramolili się, aby znaleźć zestaw.
Zapytałem go, jak umieścił linię. To było jak umieszczenie jednego dla każdego innego pacjenta , powiedział. Postanowił umieścić ją w żyle podobojczykowej, ponieważ tak właśnie robił. Otworzył zestaw do cewnika o potrójnym świetle i wyjaśnił więźniowi, co ma zamiar zrobić. Zapytałem go, czy bał się więźnia. Nie, powiedział. Ten człowiek doskonale współpracował. Dr A założył sterylne rękawiczki, suknię i maskę. Przetarł skórę mężczyzny środkiem antyseptycznym.
Dlaczego. Zapytałem.
Nawyk – powiedział. Wstrzyknął miejscowy środek znieczulający. Przebił żyłę jednym kijem. Sprawdził, aby upewnić się, że ma dobry, nieuleczalny przepływ. Wplótł prowadnik, rozszerzacz i wreszcie cewnik. Wszystko poszło gładko. Wypłukał linie, przymocował cewnik do skóry ściegiem i nałożył czysty opatrunek, tak jak zawsze. Potem wrócił za zasłonę, by monitorować śmiertelny zastrzyk.
Wydawało mu się, że tylko jeden przypadek mu przeszkadza. Skazany, który zabił policjanta, ważył około 350 funtów. Zespół bez problemu wpasował się w przewody dożylne
[podobne: badania przed oddaniem krwi, szpital inowrocław poradnie, cerumex ]
[podobne: cerumex, darsonval przeciwwskazania, dentysta na nfz kraków ]